Ekonomia polityczna

40 bilionów dolarów długu USA i szał centrów danych AI windują globalne stopy procentowe na długim końcu — australijska giełda traci 32 mld AUD

Rentowność 10-letnich obligacji USA sięgnęła w nocy 4,85%, najwyżej od trzech lat; niemieckie 10-latki w przetargu wzrosły do 3,39%, najwyżej od 17 lat. Napędzana przez waszyngtoński „brak fiskalnej powściągliwości" i falę emisji długu hiperskalowych firm technologicznych, australijska giełda ASX 200 spadła o 1%, tracąc około 32 mld AUD — najgorszy jednodniowy wynik od pół roku; ropa Brent przekroczyła 101 USD za baryłkę, a zakłady na podwyżki stóp poszły w górę.

1 wyświetleńZaloguj się, aby zapisać
TRUTH ERA

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA w nocy sięgnęła chwilowo 4,85%, najwyższego poziomu od połowy 2023 roku. Jak podała Australian Broadcasting Corporation, amerykański Departament Skarbu ostatnio zwiększył skalę wykupu długoterminowych obligacji skarbowych do 6 mld USD, jednak ten ruch nie zdołał powstrzymać tendencji wzrostowej stóp na długim końcu krzywej.

Presja sprzedaży na rynku obligacji nie dotyczy wyłącznie USA. Tej samej nocy rentowność niemieckich 10-letnich obligacji w przetargu wzrosła do 3,39%, najwyżej od 17 lat. W regionie Azji i Pacyfiku australijski indeks ASX 200 zamknął się spadkiem o 1% na poziomie 8819 punktów, a jego kapitalizacja skurczyła się o około 32 mld AUD (około 21 mld USD), co stanowi najgorszy jednodniowy wynik od sześciu miesięcy; giełdy w regionie Azji i Pacyfiku zachowywały się różnie — hongkoński indeks Hang Seng zamknął się spadkiem o 1,3%, koreański indeks złożony lekko spadł, a japoński Nikkei po porannych spadkach odbił i zamknął się na plusie.

Dwie siły windujące rentowności zbiegają się.

Pierwsza siła pochodzi z amerykańskiego „braku fiskalnej powściągliwości". Główna ekonomistka Westpac, Luci Ellis, stwierdziła w komentarzu sprzed kilku tygodni wprost: „Inwestycje związane z AI oraz brak fiskalnej powściągliwości USA wspólnie windowały globalną strukturę stóp procentowych, podnosząc ich średnią powyżej poziomu sprzed pandemii". Dług rządu USA niedawno przekroczył 40 bilionów dolarów. Według ABC News, Trump miał podobno zaproponować wypłatę 5000 dolarów każdemu dorosłemu Amerykaninowi — przy około 300 milionach dorosłych mieszkańców potencjalne łączne wydatki sięgnęłyby 1,5 biliona dolarów, czyli mniej więcej trzy czwarte rocznej produkcji gospodarczej Australii. Dealerzy rynkowi zdają się jednak nie traktować tej propozycji poważnie — rentowność 10-letnich obligacji USA po jego wypowiedzi zasadniczo się nie zmieniła.

Drugą siłą jest fala emisji długu przez hiperskalowe firmy technologiczne. Ellis wskazuje, że Alphabet, Amazon, Meta i Microsoft — niegdyś „dojne krowy" gotówki — stały się dziś jednymi z największych emitentów na globalnym rynku długu korporacyjnego. Według danych Bloomberga, na które powołuje się ABC News, w samym tygodniu wielkiej fali emisji Amazon wyemitował w Wielkiej Brytanii obligacje o wartości 4,25 mld funtów, a Uber po raz pierwszy wyemitował obligacje denominowane w euro; tylko dzień wcześniej amerykańskie firmy pozyskały w tym roku w Europie łącznie 149 mld euro. Alphabet wyemitował w ubiegłym miesiącu w Australii obligacje o wartości 5,5 mld AUD.

„Skala planowanych globalnych inwestycji w centra danych jest zdumiewająca i rodzi ogromne zapotrzebowanie na finansowanie dłużne" — napisała Ellis.

Komentator finansowy i były bankier Satyajit Das, w wywiadzie dla ABC News w poniedziałek, przytoczył słowa Shanaki Anslema Perery: „Albo na pustyni w Teksasie budowane jest bóstwo — i ma on na myśli centra danych AI — albo na naszych oczach rozgrywa się najpoważniejsza w historii ludzkości iluzja finansowa". Sam Das przyznał, że ostateczna odpowiedź może stać się jasna dopiero za rok czy dwa.

Presja z rynku obligacji przenosi się na globalne aktywa ryzykowne. Cena kontraktów futures na ropę Brent w nocy chwilowo przekroczyła 101 USD za baryłkę. Według słów stratega inwestycyjnego Global X ETFs, Justina Lina, przywołanych przez ABC News: „Ceny ropy dziś uderzają w australijski rynek. Brent powrócił powyżej 100 dolarów, inwestorzy zmuszeni są skonfrontować się z realną możliwością, że inflacja dłużej pozostanie na podwyższonym poziomie, a bank centralny Australii może mieć jeszcze sporo do zrobienia". Lin ostrzegł, że jeśli ropa ponownie podbije globalną inflację i zmusi banki centralne do dalszego zacieśniania polityki, popyt na metale przemysłowe „może zacząć realnie słabnąć" — to ryzyko ogonowe stagflacji ponownie trafia na stół w 2026 roku.

Banki centralne są pchane przez rynek. Według danych Bloomberga, przywołanych przez ABC News, prawdopodobieństwo podwyżki stóp przez bank centralny Australii 29 września wyceniane jest na 75%, a rynki obstawiają także możliwość piątej podwyżki do marca 2027 roku; prawdopodobieństwo podwyżki przez Rezerwę Federalną 17 września wynosi 63%, a w październiku rośnie do 92%; podwyżka przez Europejski Bank Centralny w dniu 10. jest przez rynek uważana za pewnik; prawdopodobieństwo podwyżki przez bank centralny Japonii 18 września wynosi 97%. Te zakłady nie muszą się wszystkie zmaterializować, ale wystarczą, by globalne rynki akcji i walut dokonały ponownej wyceny.

Dla zwykłych rodzin, które już teraz zmagają się z lepką inflacją, skok cen energii i potencjalny wzrost oprocentowania kredytów hipotecznych to właśnie ta kombinacja, której rynek „najmniej chce".

Komentarze

0

Brak komentarzy. Rozpocznij dyskusję.