Najbardziej brutalna prowincja Pakistanu w 2026 roku: konflikt w Beludżystanie rozprzestrzenia się na obszary pasztuńskie
Z raportów Al Jazeery oraz danych wielu instytucji monitorujących wynika, że w 2026 roku prowincja Beludżystan wyprzedziła Chajber Pasztunchwa, stając się najbardziej brutalną prowincją Pakistanu; w okręgach zamieszkanych głównie przez Pasztunów, które wcześniej w dużej mierze nie były dotknięte konfliktem, od czerwca doszło do co najmniej 13 ataków zbrojnych, a kupcy, kierowcy ciężarówek i społeczności lokalne znalazły się w pierwszej linii podwójnej presji pogarszającego się bezpieczeństwa i p
Śledztwo Al Jazeery ujawnia, że mapa przemocy w pakistańskim Beludżystanie ulega znaczącym zmianom. Przez długi czas zbrojny konflikt w tej prowincji koncentrował się głównie na tradycyjnych obszarach działalności beludżystańskich separatystów etnicznych, natomiast okręgi zamieszkane przez większość pasztuńską w dużej mierze nie były nim dotknięte. Jednak od czerwca tego roku ten względnie spokojny układ został przełamany.
Według doniesień Al Jazeery, dane statystyczne Pakistańskiego Instytutu Badań nad Konfliktami i Bezpieczeństwem (PICSS) pokazują, że w 2026 roku Beludżystan wyprzedził sąsiedni Chajber Pasztunchwa, stając się najbardziej brutalną prowincją Pakistanu. Instytucja ta określiła lipiec tego roku mianem "najbardziej śmiercionośnego miesiąca 2026 roku", wskazując, że tylko w pierwszym tygodniu lipca w Beludżystanie doszło do 25 ataków, w których zginęły 102 osoby. Dane za sierpień pokazują, że siły bezpieczeństwa zabiły w tej prowincji 115 bojowników, podczas gdy w Chajber Pasztunchwa i przyłączonych dawniej terenach plemiennych odpowiednio tylko 56 i 32 osoby.
Otwartoźródłowe śledzenie Durand Dispatch dodatkowo potwierdza tę zmianę: jedenaście okręgów zamieszkanych przez większość pasztuńską, w tym Zhob, Sherani, Kila Saifullah, Loralai, Musa Khel, Duki, Barkhan, Pishin, Kila Abdullah, Zir i Harnai, od stycznia do maja nie doświadczyło żadnego ataku zbrojnego. Al Jazeera podała, że 10 czerwca uzbrojeni mężczyźni na motocyklach zaatakowali placówki policyjne w czterech z tych okręgów; od tego czasu w tych rejonach doszło do co najmniej 13 ataków, w tym do zdarzenia z lipca, w którym w pobliżu Ziru w projekcie budowy tamy zginęło 27 policjantów. Za czerwcowe ataki odpowiedzialność wzięła Armia Wyzwolenia Beludżystanu (BLA), natomiast za ataki w lipcu odpowiedzialność przypisały sobie odpowiednio Tehrik-i-Taliban Pakistan (TTP) i ugrupowania beludżystańskie.
Wydział Public Relations Służb Zbrojnych Pakistanu (ISPR) poinformował, że 1 września siły bezpieczeństwa odepchnęły na skrzyżowaniu Zyarat w okręgu Pishin, około 100 km od Quetty, atak TTP na obiekt celny; zginęło kilku bojowników oraz 6 funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa i celników. Trzy dni później wojsko poinformowało o zabiciu 26 bojowników w operacji w Shaban na obrzeżach Quetty.
3 września konwój paramilitarny został zaatakowany z zasadzki podczas powrotu z okręgu Zir. Anonimowy funkcjonariusz policji powiedział Al Jazeerze, że zginęło ponad dziesięciu paramilitarnych. Armia Wyzwolenia Beludżystanu wzięła odpowiedzialność za ten atak, lecz ISPR oficjalnie tego nie potwierdziło. Al Jazeera podała, że siedem zapytań wysłanych do wydziału mediów wojska w sprawie sytuacji bezpieczeństwa w regionie i tej zasadzki pozostało bez odpowiedzi, a próby uzyskania komentarza od urzędników resortu spraw wewnętrznych Beludżystanu również nie przyniosły rezultatu.
Wpływ rozprzestrzeniania się konfliktu na lokalną gospodarkę jest szybki i konkretny. Według Hajji Amina Sumulaniego, szefa Stowarzyszenia Właścicieli Ciężarówek Transportowych Prowincji Beludżystan, droga krajowa N-40 łącząca graniczne miasto Taftan w Iranie z Quettą oraz droga krajowa N-25 łącząca Quettę z Karaczi stały się faktycznie nieużyteczne w ciągu ostatnich czterech miesięcy; ponad 100 ciężarówek zostało podpalonych, 2 kierowców zginęło, a straty sięgają setek milionów rupii. Sumulani powiedział Al Jazeerze: "Nasi kierowcy żyją w strachu i nie chcą jeździć tymi drogami, ponieważ bojownicy regularnie podpalają nasze ciężarówki; atak może nastąpić w każdej chwili." Przewodniczący Izby Handlowej Quetty, Muhammad Ayub Miryani, stwierdził z kolei, że około 90% działalności izby zostało sparaliżowane, a "każdy handlarz traci dziesiątki milionów rupii".
W obliczu pogarszającej się sytuacji pakistańskie wojsko dokonało zmian kadrowych i dyslokacyjnych. 4 września były szef wydziału kontrwywiadu Wywiadu Międzysłużbowego, Faisal Naseer, został mianowany krajowym koordynatorem Narodowej Agencji Antyterrorystycznej (NACTA). Następnego dnia szef sztabu armii lądowej, Asim Munir, udał się do garnizonu w Quetcie, by wysłuchać szczegółowej informacji na temat działań na rzecz pokoju i stabilności w Beludżystanie. ISPR podał, że marszałek "potwierdził, że pokój, dobrobyt i pomyślność mieszkańców Beludżystanu pozostają centralnym punktem prac państwa". 6 września Naseer spotkał się z przywódcami politycznymi, w tym z premierem Beludżystanu Sarfrazem Bugtim, by omówić ogólną sytuację bezpieczeństwa i skoordynowane strategie pokojowe. Bugti oświadczył w zgromadzeniu prowincjonalnym Beludżystanu, że ludzie i funkcjonariusze służb bezpieczeństwa "są zabijani każdego dnia", a sytuacja jest "niezwykle niepokojąca".
Co do przyczyn, dla których konflikt rozprzestrzenia się właśnie teraz na obszary pasztuńskie, zdania analityków są podzielone. Al Jazeera cytuje Rafiullaha Kakara, analityka politycznego z Beludżystanu, który mówi, że stanowi to "stosunkowo nowe i istotne zjawisko", a "gotowość i zdolność BLA do przeprowadzania ataków poza tradycyjnymi obszarami operacyjnymi wskazuje na poszerzanie się jej zasięgu geograficznego" i każe też zapytać, czy istnieje między nią a TTP pewien rodzaj współpracy taktycznej. Analityk ds. bezpieczeństwa Iftikhar Firdous wskazuje natomiast, że TTP od 2019 roku rozszerza wpływy w Beludżystanie, "początkowo poprzez materiały propagandowe zorientowane ideologicznie, wydawane w języku beludżi", a jego przywódca Nur Wali Mehsud publicznie wyrażał chęć zawarcia sojuszu z lokalnymi siłami zbrojnymi. Zauważa też, że droga krajowa N-50 łączy okręgi Beludżystanu zamieszkane przez Pasztunów, takie jak Zhob i Zir, przez Quettę z Południowym Waziristanem, kolebką TTP.
Rahim Nassar, analityk ds. bezpieczeństwa z Quetty, uważa, że po przeprowadzeniu przez pakistańskie wojsko w styczniu i lutym tego roku poważnych operacji wojskowych przeciwko TTP w Chajber Pasztunchwa, "większość bojowników przeniosła się tutaj", "ich odbudowa rozpoczęła się po kwietniu, a do czerwca umocnili już pozycje strategiczne i znacząco zwiększyli intensywność ataków". Nassar zastrzega jednak, że co do istnienia aktywnej współpracy między TTP a BLA, dwiema organizacjami o wyraźnie odmiennych orientacjach ideologicznych, sam pozostaje niepewny i skłania się raczej ku wyjaśnieniu, że "każdy atakuje tam, gdzie może wejść".
Niezależny badacz Imtiaz Baloch również sprzeciwia się przypisywaniu tej zmiany jednemu czynnikowi sprawczemu. W rozmowie z Al Jazeerą stwierdził: "Bunt w Beludżystanie należy rozumieć jako ciągle ewoluujący konflikt kształtowany przez narastające niezadowolenie i kalkulacje strategiczne, a nie jako skutek pojedynczego katalizatora." Wskazuje, że arterie komunikacyjne w północnym Beludżystanie wcześniej "zasadniczo funkcjonowały i trudno było grupom rebelianckim osiągnąć na nich takie rezultaty, jak w innych miejscach", co czyniło je atrakcyjnym celem.
Kakar i inni analitycy ostrzegają, że na obszarach pasztuńskich od dawna istnieją nastroje niezadowolenia politycznego i gospodarczego, w tym protesty wywołane zamknięciem granic i ograniczeniami transgranicznych źródeł utrzymania. Po zabójstwie policjantów w lipcu rodziny ofiar i pasztuńskie partie nacjonalistyczne zorganizowały w Quetcie trzydniowy protest siedzący, oskarżając rząd o pozostawienie oblężonych funkcjonariuszy bez wsparcia. Ekspansja ugrupowań zbrojnych na te tereny "może pogłębić istniejące niezadowolenie wobec państwa, szczególnie gdy społeczności odczuwają jednocześnie koszty bardziej rygorystycznych środków bezpieczeństwa i skutki pogorszenia bezpieczeństwa".
Brak komentarzy. Rozpocznij dyskusję.