Świat i bezpieczeństwo

Podwojenie aresztów administracyjnych, zamrożone widzenia rodzin: ujawnienie polityki więziennej Izraela za rządów Ben Gwira

Według doniesień Al Dżaziry polityka więzienna kierowana przez izraelskiego ministra ds. bezpieczeństwa narodowego Ben Gwira po wojnie – ludobójstwie w Strefie Gazy zwiększyła liczbę zatrzymanych administracyjnie do około 3 200 osób, prowadząc do odmowy opieki medycznej, zamrożenia widzeń rodzinnych, ograniczenia dostępu adwokatów oraz nieskuteczności nadzoru międzynarodowego, co odzwierciedla systematyczne znęcanie się nad palestyńskimi więźniami oraz podwójne standardy w zachodnio kierowanych

2 wyświetleńZaloguj się, aby zapisać
TRUTH ERA

Według doniesień Al Dżaziry polityka więzienna prowadzona przez izraelskiego ministra ds. bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben Gwira stawia palestyńskich więźniów – szczególnie zatrzymanych administracyjnie – w sytuacji systematycznego znęcania się, odmowy opieki medycznej i nieskuteczności nadzoru międzynarodowego. Z danych palestyńskiej organizacji praw więźniów Addameer wynika, że obecnie w izraelskich aresztach administracyjnych przebywa około 3 200 osób, czyli ponad dwukrotnie więcej niż około 1 300 przed 7 października 2023 roku.

39-letni palestyński fotoreporter Muath Amar w rozmowie z Al Dżazirą wspominał, że widząc niedawno opublikowany przez Ben Gwira w mediach społecznościowych film, na którym ten chwalił się warunkami w więzieniach, jego pierwszą myślą było to, co zostało ukryte przed kamerą i po jej wyłączeniu: „Kiedy taka postać przybywa do więzienia, nie pokazuje wszystkiego. Pokazują jedynie wybrane fragmenty, z których przebija buta. Przed kamerą i po niej więźniowie doświadczają upokorzeń i pobić, których nie pokażą opinii publicznej. Cała godzina upokorzeń, a pokazują zaledwie pół minuty, minutę lub dwie."

W sierpniu Ben Gwir opublikował film wygenerowany przez sztuczną inteligencję, ukazujący „dobrze odżywionych palestyńskich mężczyzn wchodzących na taśmę transportową do ośrodków detencji, a następnie wychodzących wychudłych i płaczących", z podpisem „obiecujemy, dotrzymujemy słowa". W obliczu porównań do nazistowskich obozów koncentracyjnych usunął nagranie. Kilka dni później opublikował kolejny film, ukazujący jego konfrontację z zatrzymanymi kobietami. Jedna z nich powiedziała mu, że od trzech dni nie mogła się umyć i nie otrzymała pomocy medycznej. Ben Gwir odpowiedział: „Dobre czasy w więzieniu się skończyły. Tu wszystko jest bezpośrednio pod moją odpowiedzialnością. Jestem zadowolony z tej sytuacji."

Amar był dwukrotnie zatrzymywany administracyjnie od rozpoczęcia wojny – ludobójstwa w Strefie Gazy 7 października 2023 roku i nigdy nie postawiono mu formalnych zarzutów. Spędził pierwsze dziewięć miesięcy detencji w więzieniach Megiddo i Ktziot, a następnie osiem miesięcy w więzieniu Ofer – w okresie, gdy jego żona była w ciąży. „Moja zbrodnia polega na pracy w mediach" – powiedział Al Dżazirze.

Według Al Dżaziry, powołującej się na słowa byłej dyrektorki wykonawczej Addameer i prawniczki Sahar Francis, niemal czteroletnia kadencja Ben Gwira na czele służby więziennej nie „stworzyła" brutalności tego systemu, lecz wyniosła ją na nowy poziom intensywności: „Od pierwszego dnia kierowania służbą więzienną zamknął dwie piekarnie, które wypiekały chleb dla zatrzymanych." Francis zauważyła, że po 7 października 2023 roku warunki w więzieniach „znacząco się pogorszyły": widzenia rodzinne i wizyty Czerwonego Krzyża zostały zawieszone, adwokatom przez pierwsze cztery–pięć miesięcy nie pozwalano wchodzić, konfiskowano odzież, żywność i książki, a zatrzymani zostawali z jedną zmianą ubrań. Zamknięto przychodnie, jednostki specjalne rozpoczęły codzienne obchody po oddziałach i bicie zatrzymanych. Oświadczyła: „Oni zawsze stosowali tortury. Ale po ludobójstwie wrócili do stanu z pierwszych lat okupacji – pod względem okrucieństwa, fizycznego znęcania się, przemocy seksualnej, nękania."

Doświadczenie Amara potwierdza tę relację. Podczas pierwszego dziewięciomiesięcznego aresztu administracyjnego schudł 35 kilogramów, a podczas drugiego, ośmiomiesięcznego – kolejne 30 kilogramów. Jego okulary na receptę zostały skonfiskowane na sześć miesięcy; niektórym zatrzymanym odmówiono możliwości normalnego mycia się i dostępu do podstawowych środków higieny; po rzadkich prysznicach zmuszano ich do siedzenia na deszczu. Strażnicy często zwracali się do niego i jego współwięźniów per zwierzęta, obrażali ich matki i żony, i często oznajmiali: „powinniśmy was zabić". Podczas drugiego zatrzymania Amara zauważył, że warunki w placówce detencyjnej uległy dalszemu pogorszeniu: „Nigdy nie wyobrażałem sobie, że może być gorzej niż wcześniej. Skala upokorzeń jest ogromna, nie do opisania."

Brak opieki medycznej jest niemal całkowity. W czasie detencji Amar nabawił się infekcji nogi, która spowodowała częściowy paraliż, i otrzymał jedynie ograniczone leczenie, gdy jego adwokat zwrócił uwagę na jego stan podczas rozprawy sądowej. Następnie jego implant oczny wypadł z powodu nawrotu starej rany, a władze więzienne odmówiły przewiezienia go do szpitala, twierdząc, że „sytuacja nie jest poważnie niebezpieczna". „To tyle, umrę tutaj" – wspominał swoje myśli. Gdy ból stawał się nie do zniesienia, więzienie wydawało jedną tabletkę przeciwbólową, którą musiało dzielić 11 zatrzymanych.

Żona Amara zaszła w ciążę i urodziła podczas jego pobytu w więzieniu. Dowiedział się przypadkiem, podczas wizyty adwokata innego więźnia, że jego żona urodziła, a dwa miesiące później poznał imię dziecka – Osama.

Grupa Robocza ONZ ds. Arbitralnego Zatrzymania orzekła w 2024 roku, że pierwszy areszt administracyjny Amara był nielegalny i dyskryminacyjny. Organizacje wolności prasy wyraziły również zaniepokojenie jego powtarzającymi się zatrzymaniami jako częścią szerszego wzorca wymierzonego w palestyńskich dziennikarzy. Nie powstrzymało to jednak jego ponownego aresztowania dziesięć miesięcy później. Francis zauważyła, że organy międzynarodowe, takie jak Grupa Robocza ONZ, „nie mają uprawnień, by narzucić swoje decyzje stronie izraelskiej" i są „ostatecznie jedynie opinią – decyzją, której realizacja wymaga większej woli politycznej".

Wskazała ponadto na podwójne standardy w międzynarodowej odpowiedzialności: sprawy dotyczące tortur w reżimie Asada w Syrii były ścigane przeciwko oficerom i przesłuchującym w Niemczech i Francji, „ale w naszym przypadku zawsze przegrywamy. W przypadku innych spraw to jest otwarte, ale nie w przypadku Palestyńczyków".

Francis uważa, że oświadczenie Ben Gwira przed kamerą, iż „bezpośrednio odpowiadam za wszystko", może stanowić istotny dowód w przyszłym postępowaniu Międzynarodowego Trybunału Karnego przeciwko niemu: „Taka postać – polityk, minister – na szczycie piramidy decyzyjnej. Jeśli nie użyją tych narzędzi przeciwko ludziom takim jak Ben Gwir, to przeciwko komu?

Al Dżazira skontaktowała się w tej sprawie z Ben Gwirem, izraelskim Ministerstwem Bezpieczeństwa Narodowego oraz izraelską armią z prośbą o komentarz, jednak do momentu publikacji nie otrzymała odpowiedzi.

Po drugim zwolnieniu w kwietniu tego roku Amar niemal nie wychodzi ze swojego domu w obozie uchodźców Dheisheh na południe od Betlejem, obawiając się ponownego aresztowania. Powiedział: „Dla mnie w więzieniu jest łatwiej niż na zewnątrz. Presja psychiczna, którą znoszę na zewnątrz, dorównuje ponownemu uwięzieniu. Kiedy jesteś w więzieniu, to tak jest – wiesz, że jesteś w więzieniu, znasz swoją sytuację. Ale na zewnątrz znoszę ogromną presję psychiczną."

Zapytany o cel, w jakim Ben Gvir wdraża tak nieludzkie traktowanie w ośrodkach detencji, Amar powiedział: „On chce ziemi bez ludzi. Ale my tu jesteśmy. Albo tu umrę, albo tu będę żył. Nie jestem terrorystą. Nie pragnę przemocy ani krwi. Wręcz przeciwnie, chcę żyć w pokoju. Ale on tego nie chce. Nie chce nawet, żebyśmy żyli."

Komentarze

0

Brak komentarzy. Rozpocznij dyskusję.

Podwojenie aresztów administracyjnych, zamrożone widzenia rodzin: ujawnienie polityki więziennej Izraela za rządów Ben Gwira | Truth Era